<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="W Korei">
<author_1="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="8">
<date="1951-08-26">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
W dniu 15 sierpnia naród koreański obchodził szóstą rocznicę wyzwolenia swego kraju spod jarzma imperialistów japońskich. Sześć lat temu bohaterska Armia Radziecka przyniosła narodowi koreańskiemu nie tylko od dawna oczekiwaną wolność ale i niepodległość, możność samodzielnego decydowania o swych losach. Następne lata stanowiły dla północnej części Korei okres głębokich przeobrażeń politycznych i społecznych, okres szybkiego postępu i rozwoju. Inaczej się działo w południowej części kraju, gdzie miejsce japońskich ciemiężycieli zajęli amerykańscy imperialiści. Zachowali oni nietknięty, dawny system wyzysku i ucisku. Przekształcili okupowany przez nich kraj w bazę wojenną. Pokojową pracę ludności Północnej Korei przerwała z górą rok temu zbrodnicza napaść wojsk Li Synmana zorganizowana przez amerykańskie władze. Wkrótce potem Amerykanie używając bezprawnie szyldu Organizacji Narodów Zjednoczonych posłali własne wojska do Korei. Z górą rok trwa bohaterska walka narodu koreańskiego o wolność i niezawisłość Ojczyzny. Zbrodnie amerykańskich bandytów i ich popleczników nie ustępują w niczym, a nawet przekraczają bestialstwa hitlerowców. Uczciwi ludzie na całym świecie ujrzeli prawdziwe oblicze amerykańskich imperialistów. Po wysunięciu przez przedstawiciela radzieckiego J. Malika propozycji dotyczącej rokowań w sprawie zaprzestania działań wojennych w Korei, rząd USA był zmuszony zgodzić się na nie. Ale postępowanie władz amerykańskich w ciągu ostatniego miesiąca potwierdza jeszcze raz ich zamiary kontynuowania i rozszerzenia napastniczej wojny. Dotychczasowy przebieg rokowań w Kaesongu w sprawie rozejmu wykazuje że delegacja amerykańska zmierza do przeciągnięcia i rozbicia ich. Raz po raz delegaci amerykańscy wynajdują jakieś błahe powody by nie przybyć na miejsce rokowań. Ostatnio delegat amerykański Joy zażądał wyznaczenia linii demarkacyjnej na północ od 38 równoleżnika, co oderwałoby od Północnej Korei część jej terytorium, z której łatwiej byłoby Amerykanom rozpocząć nowe natarcie.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
